logo strony

Banner charytatywny
Krzewy szybko rosnące

Świeżo wykończony dom, goła ziemia dookoła i ogrodzenie, zza którego widać ulicę z każdej strony - znajoma sytuacja. W takim momencie mało kto ma ochotę czekać dziesięć lat, aż ogród zacznie wyglądać jak ogród. Na szczęście istnieje grupa roślin stworzona dokładnie pod ten scenariusz.

Krzewy szybko rosnące potrafią w dwa, trzy sezony zamienić plac budowy w zaciszny zakątek. Trzeba tylko wiedzieć, które gatunki naprawdę przyspieszają sprawę, a które wyłącznie obiecują to na etykiecie.

 

Co właściwie znaczy „szybko rosnący"

W praktyce ogrodniczej za szybki uznaje się krzew, który przyrasta co najmniej 30-50 cm rocznie, a w dobrych warunkach nawet metr. Takie gatunki po dwóch sezonach osiągają 1,5-2 metry i wyglądają jak dorosłe egzemplarze, a nie świeżo wetknięte patyki. Warto przy tym pamiętać, że tempo wzrostu zależy nie tylko od samej rośliny - ogromne znaczenie ma jakość gleby, dostęp do światła i to, jak potraktuje się krzew w pierwszym roku.

Jest też pewien kompromis. Szybki wzrost zwykle oznacza konieczność regularnego cięcia, bo bez tego krzew z czasem się rozkłada i traci formę. Z drugiej strony to rośliny wdzięczne: łatwo je odmłodzić, łatwo zmusić do gęstszego rozkrzewienia i bez problemu uformować w żywopłot.

 

Budleja i krzewuszka - efekt już w pierwszym lecie

Kto szuka krzewu, który posadzony wiosną zakwitnie tego samego lata, powinien zacząć od budlei Dawida. Motyli krzew rośnie tak szybko, że w pierwszym sezonie sięga zwykle 1,5 metra, a w drugim pełnych dwóch. Kwitnie na tegorocznych pędach, więc nawet ostre cięcie wczesną wiosną do wysokości 20-30 cm nie opóźnia kwitnienia, a wręcz pobudza krzew do gęstszego rozgałęzienia. W dodatku ściąga do ogrodu motyle z całej okolicy.

Drugi pewniak to krzewuszka cudowna. W drugim roku po posadzeniu wygląda już jak dojrzały egzemplarz - pełna, rozłożysta, w maju obsypana różowymi lub białymi dzwonkami. Roczne przyrosty rzędu 40-60 cm to u niej standard. Komu zależy na pełnym zestawieniu sprawdzonych gatunków, znajdzie konkretne podpowiedzi w poradniku o tym, co posadzić, gdy efekt ma przyjść w 2-3 sezony - z opisem tempa wzrostu poszczególnych krzewów.

 

Jaśminowiec, lilak i hortensja - tempo z bonusem

Niektóre szybkie krzewy dorzucają coś jeszcze. Jaśminowiec wonny rośnie 50-80 cm rocznie i w czerwcowe wieczory wypełnia ogród zapachem, który wielu kojarzy się z dzieciństwem. Lilak w pierwszym roku rusza spokojnie, ale w drugim i trzecim wyraźnie przyspiesza, a przy okazji żyje dziesiątkami lat - rzadka cecha wśród szybko rosnących roślin. Z kolei hortensja bukietowa przyrasta 40-60 cm rocznie i kwitnie od lipca aż do października, wybaczając przy tym niemal każdy błąd w pielęgnacji.

 

Zimą sam liściasty nie wystarczy

Jest pewna pułapka, w którą wpada wielu właścicieli nowych działek. Krzewy liściaste dają szybki, bujny efekt latem, ale jesienią gubią liście i przez pół roku przepuszczają wzrok sąsiada na wylot. Dlatego do szybkiego, sezonowego efektu warto dorzucić rośliny zimozielone, które trzymają zasłonę przez cały rok. Sprawdzą się tu drzewa i krzewy iglaste, bo część z nich, jak żywotniki na żywopłot, rośnie naprawdę żwawo i domyka kompozycję tam, gdzie liściaste odsłaniają się zimą. Połączenie szybkiego krzewu kwitnącego z tłem z iglaków to jedna z najprostszych dróg do ogrodu, który wygląda dobrze przez dwanaście miesięcy w roku.

 

Jak realnie przyspieszyć wzrost

Sam dobór gatunku to dopiero połowa sukcesu. Reszta rozgrywa się w ziemi i w pierwszym roku po posadzeniu. Oto konkrety, które naprawdę robią różnicę:

  • Termin sadzenia - najlepszy jest wrzesień i październik; krzew ma wtedy kilka miesięcy chłodu i wilgoci na zbudowanie korzeni, zanim wiosną ruszy w górę.
  • Przygotowanie dołu - dwukrotnie szerszy od bryły korzeniowej, ziemia wymieszana z kompostem mniej więcej w proporcji 3:1, a na ciężkich glebach warstwa żwiru na dnie.
  • Podlewanie - systematyczne przez cały pierwszy sezon, nawet u gatunków sucholubnych; roślina z dostępem do wody inwestuje w przyrost, a nie w przetrwanie.
  • Cięcie - u budlei i hortensji bukietowej ostre, wczesną wiosną; u krzewuszki, lilaka i jaśminowca dopiero po przekwitnięciu, żeby zagęścić koronę.

Dobrze przygotowane podłoże potrafi przyspieszyć wzrost młodego krzewu nawet o jedną trzecią w pierwszym sezonie. To zabieg, który kosztuje godzinę pracy, a procentuje przez kilka kolejnych lat.

 

Skąd brać materiał, żeby się nie rozczarować

Efekt końcowy w dużej mierze zależy od jakości sadzonki. Krzew z dobrze wykształconą bryłą korzeniową przyjmuje się szybciej i od razu buduje masę, podczas gdy słaby materiał potrafi przez cały sezon stać w miejscu. Dlatego po szybko rosnące krzewy warto sięgać tam, gdzie ktoś faktycznie zajmuje się uprawą, a nie wyłącznie odsprzedażą. GardenPunkt - rodzinne gospodarstwo ogrodnicze z Knurowa, prowadzone z pasją przekazywaną przez trzy pokolenia - stawia na staranną selekcję roślin liściastych, iglastych i owocowych, a do tego oferuje gatunki rzadziej spotykane w przeciętnym markecie.

Co istotne dla osób spoza Śląska, gospodarstwo prowadzi też sprzedaż wysyłkową, więc rośliny trafiają do klientów z całej Polski, a porada przy doborze gatunków bywa równie cenna co sam asortyment. Bo dobrze zaplanowana działka z szybkimi krzewami nie wymaga potem wiele zachodu - pod warunkiem, że pierwszy krok, czyli wybór właściwych roślin, zrobi się z głową.

Materiał reklamowy.

Dodaj komentarz

Guest

Wyślij
Promocje