logo strony

Alior Bank
Szara sztuczna trawa i inne kolory

Sztuczna trawa kojarzy się z jednym kolorem, a tymczasem w ofertach obok zieleni stoją wersje szare, brązowe i niebieskie. Każda z nich ma swoje typowe miejsce: szarość trafia na balkony nowych osiedli, brąz na tarasy przy drewnie, niebieski w okolice basenów i do stref zabaw. Poniżej przegląd tych kolorów razem z sytuacjami, w których dana wersja sprawdza się lepiej niż klasyczna zieleń – oraz wskazówka, jaką zieleń wybrać, jeśli jednak przy niej zostajesz.

 

Skąd w ogóle kolory inne niż zielony?

Kolorowa wersja to po prostu miękka, odporna na wilgoć wykładzina na balkon, taras czy do ogrodu zimowego – nikt nie kupuje jej po to, żeby imitowała trawnik. Ta różnica ma praktyczne skutki przy ocenie efektu. Zieloną wersję każdy porównuje z żywą trawą i z bliska to porównanie wypada na niekorzyść imitacji. Szarej czy brązowej nikt z niczym nie porównuje – odbiera się ją jak każdą inną wykładzinę, tyle że przyjemniejszą pod stopą i odporną na deszcz. Dlatego kolory inne niż zielony sprawdzają się najlepiej na małych powierzchniach oglądanych z bliska, gdzie iluzja trawnika i tak nie miałaby szans.

 

Szara sztuczna trawa – kolor nowoczesnych balkonów

Szarość pasuje do tego, z czego zbudowana jest większość nowych osiedli: betonu, grafitowej stolarki okiennej, aluminiowych balustrad i mebli balkonowych w odcieniach antracytu. Szara wykładzina sztuczna trawa daje na takim balkonie miękką powierzchnię, a jednocześnie nie wprowadza koloru, który odstawałby od elewacji. Dodatkowa zaleta ujawnia się przy sprzątaniu: na szarym włosiu miejski pył i drobne zabrudzenia są mniej widoczne niż na soczystej zieleni, więc balkon między porządkami wygląda schludniej. Odcień dobieraj do balustrady i podłogi wnętrza, na które balkon się otwiera – jaśniejsza szarość optycznie powiększa mały balkon, ciemniejsza tworzy jednolitą całość z antracytową stolarką.

 

Brąz i beż – kolory tarasu przy drewnie

Wersje brązowe i beżowe wybiera się tam, gdzie sąsiadują z drewnem: przy tarasie z desek, drewnianych meblach ogrodowych albo elewacji z paneli w kolorze dębu. Zieleń przy drewnie tworzy kontrast, który nie każdemu odpowiada, a brąz przedłuża kolorystykę desek na powierzchnię, po której chodzi się boso. Taki wybór dobrze wygląda też w miejscach zadaszonych, gdzie żywa trawa nigdy by nie urosła, więc zielona imitacja od razu zdradzałaby sztuczność – w pergolach, podcieniach i zabudowanych loggiach.

 

Niebieski i kolory intensywne – strefy zabaw i baseny

Niebieska sztuczna trawa trafia najczęściej w dwa miejsca: do stref zabaw dla dzieci i w okolice basenów ogrodowych. Przy basenie niebieskie włosie nawiązuje do koloru wody, a jego głównym zadaniem jest miękka powierzchnia pod mokre stopy; tempo schnięcia zależy od konstrukcji konkretnej wykładziny. W strefie zabaw intensywny kolor wyznacza dziecku czytelną granicę: tu jest miejsce do biegania i siadania. Ten sam mechanizm przydaje się na tarasach dzielonych na strefy – fragment w odmiennym kolorze od razu odczytuje się jako osobną część. Kolory intensywne najlepiej ograniczyć do wydzielonych fragmentów, bo na dużej powierzchni szybko dominują nad resztą ogrodu czy tarasu.

 

Zieleń, ale przemyślana

Odejście od zieleni nie zawsze oznacza rezygnację z niej – czasem wystarczy zmiana odcienia. Wykładziny trawiaste występują w zieleni od jasnej, wiosennej po ciemną, przygaszoną, a wersje z domieszką beżowego lub oliwkowego włókna z daleka przypominają naturalny, lekko przesuszony trawnik. Jeżeli zależy ci właśnie na iluzji, wybieraj zieleń złamaną zamiast jednolicie soczystej. Żywa trawa nigdy nie ma jednego koloru, dlatego wykładzina łącząca kilka odcieni z daleka uchodzi za naturalną, a jednolicie soczysta zdradza sztuczność już od wejścia. Na zdjęciach produktowych szukaj zbliżeń, bo to na nich widać, czy włosie łączy kilka odcieni.

 

Kolor a codzienne użytkowanie

Poza estetyką kolor rozstrzyga trzy praktyczne kwestie. Pierwsza to nagrzewanie: ciemne powierzchnie pochłaniają więcej słońca, więc grafitowa wykładzina na południowym, nieosłoniętym balkonie będzie latem cieplejsza pod stopą niż jasnoszara czy beżowa – na słonecznej ekspozycji bezpieczniej wybrać jaśniejszy odcień. Druga to widoczność zabrudzeń, która działa w obie strony: na szarości ginie miejski pył, ale widać liście i okruchy, na zieleni odwrotnie. Kolor dobieraj więc także do tego, co najczęściej spada na twój balkon – pod drzewami lepiej wypadnie zieleń, przy ruchliwej ulicy szarość. Trzecia kwestia to pora roku: soczysta zieleń wygląda naturalnie od wiosny do jesieni, ale zimą, na tle szarego miasta i bezlistnych drzew, odstaje od otoczenia mocniej niż w sezonie. Szarość, brąz i beż zachowują neutralny wygląd przez cały rok, co przy wykładzinie leżącej na balkonie na stałe bywa argumentem rozstrzygającym.

 

Gdzie szukać kolorów poza zielenią?

Kolorowe wersje znajdziesz tam, gdzie sztuczna trawa ma własny, rozbudowany dział. Przykładem jest Rugito, polski sklep internetowy z dywanami, chodnikami i wykładzinami, w którego ofercie obok kilkunastu odcieni zieleni stoją wykładziny trawiaste szare, brązowe i niebieskie, do wyboru według wysokości włosia i szerokości rolki. Sztuczna trawa na zewnątrz powinna mieć przy tym ażurowy, przepuszczający wodę spód i deklarowaną przez producenta odporność na promienie słoneczne – te informacje sprawdzisz w opisie produktu niezależnie od koloru, bo dotyczą każdej wersji tak samo.

 

Kolor dobrany do otoczenia, nie do nazwy produktu

Wybór między zielenią a resztą palety sprowadza się do jednego pytania: czy wykładzina ma przypominać trawnik, czy być wygodną powierzchnią w kolorze pasującym do otoczenia? Do dużego ogrodu najlepiej pasuje złamana zieleń, do betonowego balkonu szarość, do drewna brąz, a do basenu i kącika zabaw kolory intensywne. Kolejność decyzji jest taka sama jak przy każdej wykładzinie: najpierw miejsce i funkcja, dopiero potem kolor.

Materiał reklamowy.

Dodaj komentarz

Guest

Wyślij
Mubi