logo strony

Alior Bank
Drenaż w doniczce

Drenaż kwiatów – czy rzeczywiście jest potrzebny?

 

O drenażu kwiatów, tudzież roślin w doniczce, napisano już setki poradników. Rzecz w tym, że wiele z nich opiera się na zasadzie kopiowania i powielania treści. Sporo źródeł sięga jeszcze lat 80., gdy pisano książki, a nie krótkie artykuły. Skoro coś było napisane w książce, uznawano to za pewnik. Ale czy słusznie? Coraz częściej pojawia się opinii, że drenaż wcale nie jest konieczny. Kto ma rację? No cóż ... pewnie ta leży gdzieś po środku.

 

Najważniejsze informacje w skrócie

  • Drenaż to zwykle 1-3 cm keramzytu, żwiru lub ceramiki na dnie doniczki.
  • Mokra strefa w podłożu tworzy się zawsze, a drenaż może przesunąć ją wyżej.
  • Warstwa drenażu zmniejsza ilość ziemi dostępnej dla korzeni, zwłaszcza w małych doniczkach.
  • Istotna jest przepuszczalność całej mieszanki ziemi, nie tylko warstwa na spodzie.
  • Drenaż bywa pomocny przy ciężkim podłożu i tendencji do przelewania roślin.
  • W doniczkach bez otworów odpływowych drenaż nie usuwa wody, a tylko ją oddziela.
  • Perlit, żwir i piasek w mieszance poprawiają odpływ wody skuteczniej niż sama warstwa na dnie.

 

Co to jest drenaż?

Drenaż w doniczce to warstwa sypkiego materiału umieszczona na dnie. Zwykle keramzytu, żwiru albo potłuczonych fragmentów ceramiki. Ma oddzielać ziemię od otworu odpływowego i w założeniu, ułatwiać odprowadzanie nadmiaru wody. Tak się to tłumaczy od lat. Ale sprawa nie jest tak oczywista.

Coraz częściej zwraca się uwagę na zjawisko tzw. „usadowionego zwierciadła wody”. O co w tym chodzi? W każdej doniczce dolna warstwa podłoża i tak pozostaje stale nasycona wodą. Gdy dodasz drenaż na dnie, ta mokra strefa nie znika – przesuwa się wyżej, bliżej korzeni. Mniej miejsca na suchszą ziemię. Większe ryzyko gnicia.

Wyobraź sobie dwie identyczne doniczki z fikusem. W jednej sama ziemia, w drugiej kilka centymetrów keramzytu na spodzie. Po podlaniu w obu tworzy się mokra warstwa na dole. Różnica polega na tym, że w tej z drenażem znajduje się ona wyżej, tam gdzie zaczyna się bryła korzeniowa. Niby drobna zmiana. A konsekwencje mogą być zauważalne.

Dlatego dziś coraz częściej mówi się nie o warstwie na dnie, lecz o przepuszczalności całej mieszanki ziemi. I to zmienia sposób myślenia o drenażu.

 

Pekao kredyt bankowy


Plusy drenażu w doniczce

Zacznijmy od tego, co od lat powtarzają poradniki ogrodnicze trzymające się starszych zasad uprawy. W wielu z nich warstwa drenażowa to absolutna podstawa sadzenia roślin doniczkowych. Wystarczy zajrzeć do licznych publikacji czy popularnych kompendiów. Wymienia się je bez wahania. Czasami przywoływane są tytuły i podejścia znane z tradycyjnego ogrodnictwa. Jakie jest wspólny mianownik? Warstwa keramzytu na dnie jako standard. Skąd to podejście?

Według tych źródeł drenaż ma kilka istotnych zalet. Przede wszystkim ogranicza zaleganie wody przy korzeniach, co ma chronić rośliny przed gniciem. W teorii nadmiar wilgoci spływa niżej, a bryła korzeniowa pozostaje w bardziej stabilnych warunkach. To szczególnie ważne przy intensywnym podlewaniu. Albo gdy ktoś po prostu ma ciężką rękę do wody.

W poradnikach podkreśla się też inne korzyści:

  • Lepsze napowietrzenie dolnej warstwy podłoża.
  • Ochrona otworu odpływowego przed zapchaniem ziemią.
  • Stabilizacja rośliny w doniczce dzięki cięższej warstwie na dnie.
  • Mniejsze ryzyko zbrylania się gleby w dolnej części pojemnika.

Dla wielu osób to wciąż argumenty wystarczające. Drenaż wybacza błędy w podlewaniu. Czy słusznie? To już zależy od tego kto co uznaje za słuszne. Zdania są podzielone. Jedni stosują drenaż i kwiaty im rosną jak szalone. Innie nie i też im rosną. Jak widać, nie tylko drenaż ma znaczenie, ale mnóstwo innych czynników.

 

Minusy drenażu w doniczce

Warstwa drenażowa przez lata była traktowana jak obowiązek. Dziś coraz częściej wskazuje się jej słabsze strony. Skąd ta zmiana? Obserwacje z upraw domowych i proste eksperymenty pokazują, że efekt bywa odwrotny od zamierzonego.

Najczęściej wspomina się o zjawisku podsiąkającej, stale mokrej strefy na dnie doniczki. Co to oznacza? Woda zatrzymuje się nad warstwą drenażu i tworzy poziom nasyconej ziemi. Zamiast niżej – znajduje się wyżej, bliżej korzeni. Mniej miejsca na suchsze podłoże, a tym samym jest większe ryzyko gnicia.

Kolejna kwestia to utrata przestrzeni dla ziemi. Kilka centymetrów keramzytu to kilka centymetrów mniej podłoża. W małych doniczkach może mieć to spore znaczenie. Bryła korzeniowa ma mniej miejsca do rozwoju, a ziemia szybciej przesycha nierównomiernie. Roślina raz ma zbyt mokro, raz zbyt sucho.

No i jest jeszcze praktyczny aspekt: drenaż kusi do lania. Człowiek myśli, że może podlewać odważniej, bo przecież „na dole jest keramzyt”. Potem doniczka stoi ciężka, podłoże zbite, a korzenie robią się brązowe.

Wśród najczęściej wskazywanych minusów wymienia się:

  • Zajmuje miejsce, zwłaszcza w małych doniczkach.
  • Potrafi podnieść strefę mokrej ziemi bliżej korzeni.
  • Daje złudne poczucie, że przelanie nie grozi.
  • Nie rozwiązuje problemu zbitego, nieprzepuszczalnego podłoża.
  • Może utrudniać równomierne przesychanie całej bryły ziemi.

Coraz częściej zwraca się uwagę, że ważna jest struktura całej mieszanki ziemi, a nie warstwa na spodzie.

 

Czy więc drenaż w doniczce jest konieczny?

Nie ma jednej odpowiedzi. Wszystko zależy od rośliny, podłoża i ... ręki do podlewania. Jedni nie wyobrażają sobie sadzenia bez keramzytu na dnie, inni od lat go pomijają i nie widzą problemu. Skąd te rozbieżności?

Jeśli podłoże jest lekkie i przepuszczalne, a doniczka ma drożny otwór odpływowy, dodatkowa warstwa na spodzie często niewiele zmienia. Woda i tak przemieszcza się przez całą objętość ziemi. Istota tkwi w jej strukturze. Mieszanka z perlitem czy drobnym żwirem potrafi odprowadzać nadmiar wilgoci znacznie skuteczniej niż sam drenaż na dnie.

Są jednak sytuacje, w których taka warstwa ma sens. Przy bardzo ciężkiej, zbitej ziemi może zapobiec zatkaniu otworu odpływowego. W wysokich donicach pomaga oddzielić dolną, stale wilgotną strefę od większości korzeni. Niekiedy stabilizuje też roślinę, gdy ta ma rozbudowaną część nadziemną.

Najczęściej decyzja sprowadza się do warunków uprawy. Mała doniczka, lekkie podłoże, ostrożne podlewanie – drenaż bywa zbędny. Duży pojemnik, ciężka ziemia, tendencja do przelewania – może okazać się pomocny. Opinie są jednak podzielone. Jeśli masz kwiaty i rosną Tobie dobrze, to wiele osób powie, że drenaż nie jest potrzebny.

 

Jeśli decydujesz się na drenaż, to zobacz jak się go robi

Są dwie szkoły. Starsza, dobrze znana z poradników sprzed lat. I nowsza, która większy nacisk kładzie na strukturę całego podłoża. Obie funkcjonują równolegle. Którą wybrać? No cóż ... jak zawsze zdania są podzielone.

Stara szkoła zakłada wyraźną warstwę na dnie doniczki. Najpierw keramzyt, żwir albo kawałki ceramiki, potem ziemia. Warstwa ma zwykle od 1 do 3 cm, zależnie od wielkości pojemnika. Jej zadaniem jest ochrona otworu odpływowego i oddzielenie korzeni od ewentualnego nadmiaru wody.

W tej metodzie ważne są detale:

  • Jeden większy kawałek ceramiki nad otworem, by ziemia go nie zatkała.
  • Cienka warstwa drenażu, bez przesady z grubością.
  • Dopasowanie wielkości frakcji do rozmiaru doniczki/

Nowsze podejście patrzy szerzej. Zamiast skupiać się na spodzie, zakłada poprawę przepuszczalności całej mieszanki ziemi. O co chodzi? Podłoże ma oddychać w każdej warstwie, nie tylko przy dnie.

Tu pojawiają się dodatki rozluźniające:

  • Perlit lub pumeks dla lekkości i napowietrzenia.
  • Drobny żwir poprawiający strukturę.
  • Piasek gruboziarnisty zwiększający przepuszczalność.
  • Keramzyt, ale wymieszany z ziemią, nie tylko na spodzie.

Dzięki temu woda przemieszcza się równomiernie przez całą bryłę podłoża, a nie zatrzymuje na granicy warstw. Korzenie rosną w stabilnych warunkach wilgotności.

Obie metody mają swoich zwolenników. Jedni wybierają sprawdzony schemat, inni dopasowują mieszankę do danej rośliny. Najważniejsze? Obserwować, jak reaguje podłoże i same korzenie.

kwiat w doniczce

 

Drenaż w doniczce bez dziurek?

Doniczki bez otworów wyglądają świetnie. Minimalizm, ceramika, szkliwo. Problem pojawia się dopiero po podlaniu. Woda nie ma gdzie odpłynąć. I co wtedy? W takiej sytuacji drenaż na dnie nie spełnia swojej pierwotnej roli. Keramzyt czy żwir mogą oddzielić korzenie od stojącej wody, ale jej nie usuną. Wilgoć zostaje w środku doniczki, a dolna warstwa podłoża pozostaje stale mokra. Dla wielu roślin to trudne warunki.

Niektórzy próbują ratować sytuację grubszą warstwą na dnie. To tworzy coś w rodzaju zbiornika pod ziemią. Rozwiązanie pozorne. Wilgoć nadal krąży w zamkniętym układzie, a ryzyko gnicia nie znika. Lepiej podlewać bardzo oszczędnie i obserwować ciężar doniczki, bo to on najwięcej mówi o ilości wody w środku.

Najprostszy sposób? Wewnętrzna doniczka z otworami, a zewnętrzna tylko jako osłonka. Roślina ma odpływ, a forma nadal cieszy oko. Czasem takie kompromisy działają najlepiej.

 

Tabela porównawcza plusów i minusów drenażu

Wokół drenażu narosło sporo sprzecznych opinii. Jedni traktują go jako zabezpieczenie, inni widzą w nim źródło problemów z wilgocią. Poniżej podajemy zestawienie najczęściej wskazywanych zalet i wad.

 

Drenaż – zalety Drenaż – wady
Chroni otwór odpływowy przed zatkaniem ziemią Zmniejsza ilość podłoża dostępnego dla korzeni
Może ograniczyć bezpośredni kontakt korzeni z wodą zalegającą na dnie Podnosi strefę stale mokrej ziemi bliżej bryły korzeniowej
Poprawia stabilność roślin w wysokich lub wąskich doniczkach Może powodować nierównomierne przesychanie podłoża
Ułatwia odpływ nadmiaru wody w doniczkach z dużymi otworami Daje złudne poczucie ochrony przed przelaniem
Bywa pomocny przy ciężkich, zwięzłych mieszankach ziemi Nie rozwiązuje problemu słabej przepuszczalności całego podłoża

 

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy drenaż w doniczce jest konieczny?
Nie zawsze. Przy lekkim, przepuszczalnym podłożu i otworze odpływowym roślina poradzi sobie bez warstwy drenażowej.

Czy drenaż zapobiega gniciu korzeni?
Nie w każdym przypadku. Może nawet podnieść strefę mokrej ziemi bliżej korzeni, jeśli podłoże jest zbyt zbite.

Kiedy warto zastosować drenaż w doniczce?
Przy ciężkiej ziemi, dużych donicach lub gdy roślina jest często przelewana, warstwa drenażowa może pomóc.

Czy drenaż jest potrzebny w małych doniczkach?
Zwykle nie. Zajmuje miejsce dla podłoża i może ograniczać rozwój bryły korzeniowej.

Co lepsze: drenaż na dnie czy dodatki do ziemi?
Dodatki do ziemi, takie jak perlit czy żwir, poprawiają przepuszczalność w całej objętości podłoża.

Czy drenaż chroni otwór odpływowy przed zatkaniem?
Tak, może zapobiec zatkaniu otworu ziemią, zwłaszcza gdy użyjesz większego kawałka ceramiki nad odpływem.

Czy można stosować drenaż w doniczkach bez dziurek?
Można, ale nie usuwa on nadmiaru wody. W takich doniczkach lepiej używać osłonki i wewnętrznej doniczki z otworami.

Czy grubsza warstwa drenażu działa lepiej?
Nie. Zbyt gruba warstwa zabiera miejsce dla ziemi i może pogorszyć warunki wilgotnościowe.

Pomocne video:

https://ab3201c6103205c14f6e56b11b2fcd46-gdprlock/watch?v=5D4bGcTdiEA

Dodaj komentarz

Guest

Wyślij
Mubi